arka gdynia rugby cash back
Jak to działa? ZAPISZ SIĘ!

Tolerancja Łączy Ludzi

Środa, 4 czerwca 2008 10:49

Uczniowie Gimnazjum nr 20 w Gdańsku szczelnie wypełnili w czwartek salę gimnastyczną. Nie odbywał się tam żaden mecz ani koncert rockowy. Gośćmi byli… rugbiści Lechii Gdańsk i Arki Gdynia. Pomysłodawcą wyjątkowej lekcji „Rugby uczy tolerancji” był ks. Tyberiusz Kroplewski, który jest gdynianinem pracującym w gdańskiej parafii na Przymorzu. Ksiądz jest też kapelanem rugbistów Arki. Gdańskie gimnazjum obklejone było plakatami w klubowych barwach Lechii oraz Arki: żółto-niebieska ręka ściska biało-zieloną dłoń, a w tle oczywiście owalna piłka; na innych widnieli rugbiści i kibice obu drużyn. Na ścianach szkolnych korytarzy wisiały przepisy i historia tej gry w języku angielskim i polskim, co było zasługą Ewy Marzjan-Jeleńskiej, nauczycielki angielskiego w tej szkole. Już na kilka minut przed rozpoczęciem spotkania trudno było wejść do sali.

 Młodzież miała na twarzach i rękach namalowane barwy obu klubów. Rugbiści – na początku trochę onieśmieleni takim audytorium – pokazali młodzieży najbardziej widowiskowe elementy gry: wynoszenie zawodnika do autu czy wiązanie w młynie. Sympatię gdańskich uczniów szybko zyskały także cztery rugbistki gdyńskiej Arki, które opowiadały o kobiecej odmianie tej dyscypliny sportu. Gimnazjaliści z zainteresowaniem słuchali opowieści sportowców i zadawali mnóstwo pytań: czy z rugby można się utrzymać; kiedy będzie tak popularne jak np. na Wyspach Brytyjskich czy Francji; skąd się wywodzą rugbiści; jak zachęcić rodziców i ich dzieci do tego, by uprawiać rugby. – Jeśli macie jakieś kłopoty ze swoimi dziećmi, przyślijcie je do nas, rugbistów. My ich nauczymy dyscypliny – zaproponował rodzicom Marek Płonka, trener Lechii.

Jego deklaracja wzbudziła aplauz zakochanej już w rugby młodzieży. Gdy sportowcy tłumaczyli, że niekoniecznie wszyscy z nich muszą się lubić – ważne, by się wzajemnie szanowali – gimnazjaliści nagrodzili ich brawami. To przecież rugby jest jedną z najbardziej tolerancyjnych dyscyplin sportu. W drużynie jest miejsce dla chudego i grubego, szybkiego i wolniejszego. A Dariusz Komisarczuk po pytaniu: kto chce grać w Arce? zobaczył las rąk chętnych zmierzyć się z tym wyzwaniem. Potem rozwiązano konkurs plastyczny na najciekawsze plakaty, a rugbiści jeszcze długo rozdawali autografy i zaproszenia na mecz. Oczywiście, Arka – Lechia. Tę lekcję o szacunku i tolerancji do ludzi w innych barwach uczniowie, organizatorzy i rugbiści zaliczyli na szóstkę. – Chcieliśmy się przekonać, że barwy klubowe nie mają żadnego wpływu na sympatię czy szacunek do ludzi. To spotkanie potwierdziło nasze przypuszczenia – powiedział ks. Tyberiusz. W wyjątkowej lekcji w gimnazjum na Przymorzu wzięli udział: Jerzy Zając – prezes RC Arka Gdynia, Artur Pszczółkowski-kierownik RC Arka Gdynia oraz rugbiści: Dariusz Komisarczuk, Marek Skindel i Paweł Nowak. Lechię reprezentowali: wiceprezes Bogdan Jancen oraz trenerzy Janusz Urbanowicz i Marek Płonka, a także rugbiści Łukasz Doroszkiewicz i Tomasz Rokicki. Półtoragodzinne spotkanie wydawało się za krótkie, aby odpowiedzieć na wszystkie pytania, ale kolejne zaplanowane jest już niebawem w jednej z gdyńskich szkół. Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto Autor: Adam Mauks








RSS sponsorzy

Odrobina świątecznej magii w listopadzie, a w Złotej Bramie dykta i kicz. Jarmark Bożonarodzeniowy w Gdańsku gromadzi tłumy
Można się zastanawiać, czy Jarmark Bożonarodzeniowy w listopadzie, to dobry […]
nie, lis 27, 2022
Dziennik Bałtycki