arka gdynia rugby cash back
Jak to działa? ZAPISZ SIĘ!

Rugbiści Arki z brązowymi medalami mistrzostw Polski

Sobota, 12 czerwca 2010 15:34

Nie udało się Arce wygrać po raz trzeci w ciągu miesiąca z Lechią. W sobotnim półfinale mistrzostw Polski Lechia wygrała w Gdańsku z Arką 18:12 i to gdańszczanie zagrają w finale ligi.

Dzień zaczął się źle dla Arki już o godz. 8.30. Wtedy autokar, który miał zawieść gdyńskich rugbistów ze zgrupowania w Grudziądzu do Gdańska odmówił posłuszeństwa. Arkowcy na mecz z Lechią pojechali więc taksówkami. Ale już pierwsza akcja gdynian mogła zaprzeczyć tezie, że ta podróż negatywnie odbiła się na kondycji drużyny. Po świetnej akcji ataku i ponad 50-metrowym rajdzie gruzińskiego obrońcy Arki Beki Tsiklauri gdynianie objęli prowadzenie 5:0, chwilę potem podwyższył Dawid Banaszek i było 7:0 dla Arki. I to, niestety, było wszystko na co stać było Arkę w pierwszej połowie. Od tego momentu Lechia przejęła inicjatywę i grając bardzo dobrze w obronie (świetny pressing, skuteczna szarża) nie pozwoliła żółto-niebieskim na zdobycie kolejnych punktów. Zdobywała je Lechia, która na przerwę schodziła już z pokaźną zaliczką prowadząc 18:7.
Obraz spotkania niewiele zmienił się w drugiej połowie. Arka ambitnie dążyła do przyłożenia, które dawało nadzieję na zmianę wyniku, ale robiła to nieskutecznie, bijąc głowa w mur Lechii. Na cztery minuty przed końcem meczu Tsiklauri po przekopie piłki na prawą stronę boiska zdobył drugie przyłożenie, ale Banaszek nie zdołał podwyższyć. Arka nie miała już sił i pomysłu na trzecie przyłożenie. Lechia dowiozła korzystny dla siebie rezultat do końca meczu a Arka musiała przełknął gorycz porażki w drugim arcyważnym meczu sezonu. Trzecim będzie finał Pucharu Polski z Budowlanymi Łódź.
- Nie wiem, dlaczego tak źle zagraliśmy. Mieliśmy wyraźny problem w młynie, fatalnie graliśmy w autach. To zdecydowało o porażce – powiedział serwisowi arkarugby.pl trener Arki Maciej Stachura. Wesołej miny nie miał też Paweł Dąbrowski. – Lechia odrobiła prace domową z ostatniego meczu w Gdyni – powiedział popularny „Żuber”. Widać było dobrą robotę w młynie, gdzie Lechia nas zdominowała. Ten element zdecydował o naszej przegranej. Teraz trzeba szybko się pozbierać i walczyć o Puchar Polski.
Trzeba go zdobyć choćby dla kibiców. Ci, po raz kolejny, nie zawiedli rugbistów gdyńskiej Arki, świetnie dopingując swoją piętnastkę.
 
RC Lechia Gdańsk – RC Arka Gdynia 18:12 (18:7). Punkty dla Arki: Beka Tsiklauri 10, Dawid Banaszek 2.
Arka: Ruszkiewicz, Wojaczek, Wilczuk – Nowak, Dąbrowski – Wojcieszak, Kwiatkowski, Raszpunda – Szostek – Banaszek – Malochwy, Kvernadze, Chubinidze, Simionkowski – Tsiklauri oraz Bartkowiak, Andrzejczuk, Skindel, Głuszek, Moroz, Motyl, Kriczun.

Na zdjęciu piłkę kopie Dawid Banaszek z Arki

Autorem zdjęcia jest „Małolat” z serwisu Arkowcy.pl

 








RSS sponsorzy

Emerytury w październiku 2022. Zmiany rok do roku po waloryzacji i zmianach podatkowych
W październiku emeryci znów dostaną inne przelewy emerytur w porównaniu […]
czw, wrz 29, 2022
Dziennik Bałtycki