arka gdynia rugby cash back
Jak to działa? ZAPISZ SIĘ!

POLSKA – MOŁDAWIA 25:36

Niedziela, 14 listopada 2010 19:03

 W meczu drugiej rundy Pucharu Narodów Europy Reprezentacja Polski przegrała w Gdyni z Mołdawią 25:36 (22:17). Biało-Czerwoni nie wykorzystali prowadzenia do przerwy i przegrali głównie za sprawą doskonale zorganizowanej i silnej formacji młyna rywali.

Polską reprezentację przywitał ogłuszający doping trzech tysięcy fanów i spektakularne sztuczne ognie. To jednak nie pomogło Biało-Czerwonym wejść w spotkanie gdyż pierwsze punkty, już w piątej minucie zdobyli Mołdawianie. Goście wypracowali sobie przewagę na lewym skrzydle, gdzie niezatrzymywany na pole punktowe wbiegł Wieczesław Titica. Jego przyłożenie podwyższył Aleksander Gagauz i było już 7:0.

Po okresie przewagi Polaków, wspaniałym rajdem prawym skrzydłem popisał się Aleksander Beccau. Po akcji zapoczątkowanej przez młodego skrzydłowego sędzia podyktował rzut karny dla podopiecznych Tomasza Putry, który na 3 punkty kopem z podstawki zamienił Dawid Banaszek.
Nie minęły dwie minuty, a ponownie na siedem punktów odskoczyli Mołdawianie po celnie wyegzekwowanym karnym przez Gagauza.

W 25. minucie doskonale zagrał polski maul, z którego w odpowiednim momencie urwał się Cedric Vaissiere, podał jajo, na kontakcie do Bastiena Siepielskiego, a ten padł na pole punktowe, zdobywając kluczowe przyłożenie. Dawid Banaszek doprowadził do wyrównania, kopiąc podwyższenie, a chwilę później popisał się rajdem, odbijając „blachą” dwóch przeciwników. Nasz łącznik ataku został jednak powstrzymany w ostatniej chwili.

W 30 min. znów Banaszek, próbował zdobyć punkty po drop goalu, ale piłka powędrowała w stronę autu, gdzie złapali ją obrońcy Mołdawii. Biało-Czerwoni wepchnęli ich jednak na pole punktowe i sędzia odgwizdał młyn dla Biało-Czerwonych na piąty metrze. Po nim na pole punktowe przedarł się Aleksander Beccau. Banaszek podwyższył dając Polsce prowadzenie 17:10.

Ta szybka strata przewagi rozbudziła Mołdawian, którzy mocniej zaatakowali i zdołali wyrównać po 7przyłożeniu byłego zawodnika Arki Gdynia, wiązacza Olega Prepelity i podwyższeniu Gagauza. To jednak nie był koniec, bo pierwszą część spotkania, wspaniałym zagraniem rodem z francuskiej Top 14 zakończył Dawid Banaszek. Łącznik ataku kopnął na przeciwległe skrzydło, gdzie niepilnowany piłkę przejął Alesander Beccau i zdobył przyłożenie. Choć Banaszek tym razem nie zdołał podwyższyć Polacy schodzili na przerwę, prowadząc 22:17.

W pierwszej minucie drugiej połowy o swojej sile przypomniał mołdawski młyn. Goście związali maula, który niczym taran wdarł się na pole punktowe Biało-Czerwonych, a przyłożenie na swoim koncie zapisał młynarz Dumitru Arhip i było 22:22.

W 55. minucie Dawid Banaszek odzyskał prowadzenie dla naszej drużyny, kopiąc karnego z ponad 40 metrów. Niestety cztery minuty później ogromną lukę w polskiej obronie wykorzystał Wieczesław Titica, który po raz drugi tego dnia zameldował się na naszym polu punktowym i zrobiło się 29:25 dla Mołdawii po podwyższeniu Gaugaza.

W 75 minucie ponownie maul autowy Mołdawii okazał się zbyt silny dla Biało-Czerwonych, a piąte przyłożenie dla swojej drużyny zdobył Maksym Cobilasz. Podwyższył jego brat Dumitru i było już 36:25 dla gości.

Polacy nie podnieśli się po tej akcji i musieli uznać wyższość rywala. Jest to już druga porażka naszej reprezentacji w tegorocznych rozgrywkach Pucharu Narodów Europy.

 

Polska – Mołdawia 25:36 (22:17)

Polska: Dawid Banaszek 10, Aleksander Becceau 10, Bastien Siepielski 5
Mołdawia: Aleksander Gagauz 9, Wieczesław Titica 10, Oleg Prepelita 5, Dumitru Arhip 5, Maksym Cobilasz 5, Dumitru Cobilasz 2
Sędzia: Vadim Pikhovkin (Rosja)

Polska: Bastien Siepielski (Paweł Grabski), Kamil Bobryk (Tomasz Gołąb), Sławomir Kaszuba (Grzegorz Janiec), Paweł Nowak (Maciej Brażuk), Michał Krużycki, Mateusz Bartoszek, Michał Mirosz (Tom Jankowski), Kacper Ławski, Cedric Vaissiere (Łukasz Szostek), Dawid Banaszek, Alexander Beccau, Wojciech Łukasiewicz, Krzysztof Hotowski, Sergo Kvernadze, Tomasz Stępień.

Mołdawia: Maksym Cobilasz, Dumitru Arhip, Wadim Cobilasz, Wieczesław Titica, Andrei Romanow, Sergiu Casztrawet, Wiktor Arhip, Oleg Prepelita, Nicolae Chirila, Aleksandru Gagauz, Aleksandru Bulgac, Gieorgij Woloszciuc, Adrian Baltag, Witalij Baleca, Aleksandru Matwiejew. Rezerwowi: Dumitru Vasilachi, Igor Orgheanu, Ion Dascal, Wieczesław Lizinschii, Nicolae Caburgan, Eduard Toderica, Roman Gobjila.








RSS sponsorzy

Pocztówka z Kataru #13. Sukces bez smaku. Nikt nie czeka na mecz z Francją
Czy trener Czesław Michniewicz osiągając największy sukces z reprezentacją Polski […]
pt, gru 02, 2022
Dziennik Bałtycki