arka gdynia rugby cash back
Jak to działa? ZAPISZ SIĘ!

Z OGNIWEM TYLKO ZWYCIĘSTWO

Czwartek, 12 maja 2011 21:24

W sobotę przed zawodnikami Arki ostatni mecz fazy zasadniczej. Pomimo, iż znane są już drużyny, które wystąpią w play-offach, to jednak ostateczna kolejność w czołówce tabeli wyjaśni się po sobotnich spotkaniach.
„Buldogi” przed meczem z sopocianami zajmują trzecie miejsce w tabeli, które oznacza rozegranie mieczu półfinałowego na wyjeździe z drugą drużyną sezonu zasadniczego. Aby nasza drużyna mogła zagrać na swoim boisku w półfinale musi wygrać z Ogniwem. Spełniony musi być jednak jeszcze drugi warunek. Budowlani Łódź muszą wygrać mecz z Lechią Gdańsk. Wtedy żółto-niebiescy zajmą drugie miejsce w tabeli, premiowane pierwszym meczem play-off u siebie.
Trenera „Buldogów” zapytaliśmy jak porażka w Łodzi wpłynęła na zespół.
- Jesteśmy trochę zawiedzeni, nie takiego wyniku się spodziewaliśmy. Do przerwy wszystko bardzo dobrze się układało, potem gra siadła. Tego dnia drugiej połowy nie mogliśmy wygrać, pojawiły się kontuzje, kolejni zawodnicy schodzili z boiska. Wiemy, że, aby z łodzianami wygrać musimy drugą połowę też zagrać tak samo skoncentrowani. – ocenił Maciej Stachura, trener żółto-niebieskich.
Przed najbliższym meczem Arka Gdynia z dorobkiem 50 punktów zajmuje trzecie miejsce w tabeli Ekstraligi. Do drugiej Lechii tracimy trzy pkt., a do lidera z Łodzi osiem. A więc wygrana naszego zespołu oraz zwycięstwo Budowlanych Łódź pozwoli naszej drużynie wyprzedzić gdańszczan.
- Pewne rzeczy zależą od nas, ale nie wszystkie. Musimy swój mecz wygrać, chcemy zdobyć też punkt bonusowy, który zwiększa nasze szanse na granie u siebie, przy założeniu że padnie korzystny wynik dla nas w Gdańsku – powiedział „Stachu”.
W rundzie jesiennej, Arka grająca na wyjeździe w Sopocie pokonała Ogniwo 43:12, które mimo, że do meczu z Arką było zespołem bez zwycięstwa dobrze się broniąc do przerwy przegrywało tylko 10:5. „Buldogi” przyśpieszyły w drugiej części gry, wygrali i zdobyli punkt bonusowy, który zapewnił naszym tytuł lidera wiosny.
- Wiemy, że będzie to ciężkie spotkanie, w końcu to derby. Może nie tej samej wagi co z Lechią, ale zawsze to derby. Z Ogniwem wszystkie mecze grało się ciężko, walczą bardzo ambitnie. Pomimo, że są w trudnej sytuacji i między naszymi zespołami jest przepaść w tabeli, to na boisku ta różnica jest niwelowana przez zaciętość i upór. Ogniwo na pewno bardzo wysoko zawiesi nam poprzeczkę – dodał Stachura.
Receptę na zwycięstwo z Ogniwem zna Marcin Malochwy, były gracz Ogniwa.
- Musimy zagrać szybkie rugby oraz konsekwentnie i mądrze w stałych fragmentach gry. Musimy sopocianom narzucić swój styl gry. To na pewno nie będzie łatwy mecz, ponieważ Ogniwo bardzo potrzebuje punktów. – powiedział Marcin, który nie zagra w najbliższym meczu, ze względu na kontuzję, której nabawił się w Lublinie.
- Chciałbym zagrać w tym meczu, mimo, że w sobotę będę na Narodowym Stadionie Rugby i będę dopingował Arkę, Ogniwu życzę jak najlepiej. – dodał „Hasan”.

Mecz już w sobotę o godz. 16:00. Wszystkich kibiców zapraszamy na stadion. WSTĘP WOLNY!

 
 
Pozostałe mecze XIV rundy Ekstraligi rugby:
RzKS Juvenia Kraków – KS Budowlani Lublin, godz. 13.00
MKS Orkan Sochaczew – KS Posnania Poznań, godz. 16.00
RC Lechia Gdańsk – Blachy Pruszyński Budowlani S.A. Łódź, godz. 18.30
 








RSS sponsorzy

Wojna na Ukrainie 2023 na żywo. Najnowsze informacje - relacja
9 lutego 2023 r. jest 351. dniem wojny. Zełenski składa […]
czw, lut 09, 2023
Dziennik Bałtycki