arka gdynia rugby cash back
Jak to działa? ZAPISZ SIĘ!

Zwycięska passa Arki trwa!

Niedziela, 21 kwietnia 2013 20:46

 
Arka Gdynia kontynuuje swoją zwycięską passę w rozgrywkach! W sobotę na Narodowym Stadionie Rugby „Buldogi” pokonały Mater Pharm Budowlanych Łódź 21:18 (11:0). Było to siódme zwycięstwo z rzędu w Ekstralidze Rugby, natomiast ostatnią porażkę nasi zanotowali na swoim koncie właśnie z łodzianami w końcówce września 2012r.
Pierwsza połowa meczu okazała się bardzo wyrównana. Oba zespoły skupiały się na obronie, aby nie stracić punktów, czując wagę spotkania. Mozolnie budowane akcje punktowe nie przynosiły rezultatu, więc żółto-niebiescy szukali swojej szansy w rzutach karnych, które skutecznie wykorzystał Dawid Banaszek, najpierw w trzeciej i kolejno w ósmej minucie meczu.
Po dwudziestu minutach gry doszło do bójki między graczami obu drużyn. Po stykowej sytuacji tuż przez naszym polem karnym żółtą kartkę zobaczył Karol Perzak, który przez sędziego Michałkiewicza, został uznany za prowodyra bójki i na dziesięć minut musiał opuścić pole gry.
Osłabione „Buldogi” odparły ataki gości, i próbowały zdobyć kolejne punkty. Łodzianie nie pozostawali dłużni, ale osłabieni kontuzjami dwóch zawodników musieli skorzystać ze zmienników. Arkowcy przycisnęli w doliczonym czasie gry. W doliczonym czasie gry pierwszej części spotkania po młynie przed polem punktowym Budowlanych na pole punktowe wdarł się Władek Grabowski, który zdobył pierwsze przyłożenie dla naszej drużyny. Niestety Banaszkowi nie udało się zdobyć dwójki z podwyższenia, mimo, że piłka została położona tuż przy słupach. Kopnięta z dropa piłka przeleciała pod poprzeczką.
Siłowa gra nie przynosiła punktów za przyłożenia po wznowieniu gry głownie dzięki dobrej obronie jednej, jak i drugiej drużyny. Łodzianie po dziesięciu minutach odpowiedzieli trójką z karnego zdobytą przez Sokhadze. Jednak najważniejsze było przed nami. Do dwóch zwrotnych punktów meczu doszło w najpierw w 51. minucie gry i 63.
Najpierw „bohaterem” Arki stał się ponownie Karol Perzak, który za atak na przeciwnika bez piłki obejrzał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Arkowcy do końca meczu musieli już grać w niepełnym składzie, co za wszelką cenę próbowali wykorzystać gracze Budowlanych. Arkowcy zostali w kolejnych minutach musieli odpierać ataki przyjezdnych, co skutecznie się udawało aż do 77. minuty gry.
Wcześniej jednak drugim „bohaterem” sobotniego meczu stał się Piotr Kozakiewicz z Budowlanych. W 63. minucie próbował ratować piłkę przed wypadnięciem w aut. Zawodnik z Łodzi jednak zrobił to w iście siatkarski sposób, w dodatku przerzucając piłkę za siebie, co wykorzystał Szymon Sirocki przechwytując „jajo” i gnając przez pół boiska w pole punktowe łodzian. „Baggio” nie zatrzymywany przez nikogo umieścił piłkę dokładnie między słupami, a Dawid Banaszek wykorzystał podwyższenie.
Końcówka spotkania należała już do gości, którzy mozolnie odrabiali straty przykładając piłkę w naszym polu punktowym najpierw trzy minuty przed zakończeniem regulaminowego czasu gry i ponownie w doliczonym.
Arka Gdynia umocniła się na pozycji lidera ekstraligi po zwycięstwach nad najgroźniejszymi rywalami do tytułu mistrzowskiego. Chociaż do końca fazy zasadniczej rozgrywek jeszcze trzy mecze, to już teraz wydaje się, że pierwsze miejsce naszej drużyny w ligowej tabeli nie powinno być zagrożone. W żółto-niebieskich barwach zadebiutował Kacper Ławski. Reprezentacyjny rugbista młyna w tygodniu poprzedzającym mecz został zatwierdzony do gry w naszym klubie, po korzystnym orzeczeniu Komisji Gier i Dyscypliny Polskiego Związku Rugby. Kacper w koszulce  z Buldogiem zagrał tylko w pierwszej połowie, ponieważ z powodu niegroźnego urazu kolana musiał opuścić pole gry.

Teraz przed Arkowcami dwa mecze wyjazdowe do Siedlec i Poznania. Następny mecz na stadionie przy Górskiego prawie za miesiąc, ale my zapraszamy już w najbliższy weekend na mecz drugiej drużyny Arki z warszawskimi Frogsami. Początek meczu w sobotę o 13:00.

 
 
 







RSS sponsorzy

Istotne zmiany w urlopach dla rodziców w 2022 roku! "Siła wyższa" powodem dnia wolnego. 5-dniowy urlop opiekuńczy zamiast 2 dni na opiekę?
Od 2022 roku zmienią się zasady urlopów dla rodziców. Wszystko […]
pt, gru 03, 2021
Dziennik Bałtycki