arka gdynia rugby cash back
Jak to działa? ZAPISZ SIĘ!

Arka trenowała z Gavinem Blackburnem

Czwartek, 5 marca 2015 16:48

Treningi z Gavinem Blackburnem

W Gdyni na zaproszenie drużyny i trenera przebywał Gavin Blackburn, szkocki szkoleniowiec specjalizujący się w formacji młyna.
Gavin Blackburn, który pracuje dla szkockiej federacji rugby, podczas tygodniowego pobytu w naszym klubie prowadził treningi, w czasie których skupił się właśnie na tej formacji i nad poprawą jej gry, co ma umożliwić poprawę gry całego zespołu.

 

Zapraszamy do przeczytania rozmowy z Gavinem Blackburnem, w której tłumaczy dlaczego tak ważna jest ta formacja dla gry całego zespołu.

Jesteś pierwszy raz w Polsce?
Tak. Przyjechałem, żeby zobaczyć jak tutaj jest, żeby mieć możliwość doświadczenia innego środowiska, poznania nowych zawodników. To też dobra okazja, żeby zobaczyć jak tutaj gra się w rugby i jak gra Arka.

Jak więc oceniasz Arkę?
Jestem pod wrażeniem zawodników i oczywiście trenowania, które tutaj zobaczyłem.

Skąd wiedziałeś o naszym klubie?
O Arce wiem od Craiga Bachurzewskiego, który gra w drużynie, której jestem trenerem. Rozmawiałem z nim o drużynie i o tym co moglibyśmy zrobić dla niej. Craig był również łącznikiem między mną a Maćkiem [Stachurą], z którym ustaliłem szczegóły przyjazdu i zakres pracy, którą wykonamy razem z drużyną podczas treningów. Uzupełnieniem wiedzy był też klubowy profil na Facebooku i strona internetowa. Wiedziałem, że to dobre miejsce i wszystko jest jak należy.

Jak w porównaniu z drużynami ze Szkocji wypada nasza drużyna?
Myślę, że Arka mogłaby się uplasować w czołowej szóstce szkockiej premier 1, co jest bardzo wysokim poziomem.

Podczas pracy z drużyną skupiłeś się na podstawach gry w młynie, dotyczących chociażby prawidłowego ustawienia nóg czy pleców, nie zaś na skomplikowanej taktyce…
Fundamenty gry są zawsze takie same. Staram się przekazać sposób dobrego wykonywania podstawowych elementów. Mówię zawodnikom o punktach kluczowych, najważniejszych dla mnie i przedstawiam swoje spojrzenie na grę. Chcę, żeby zrozumieli dlaczego prawidłowe ustawienie się w młynie albo poprawne wykonanie jakiegoś elementu przekłada się na efektywność gry całej drużyny.
Wyczulony też jestem na informację zwrotną od graczy: dlaczego coś w grze działa dobrze lub nie. To partnerstwo pozwala rozwiązać problemy i zdecydowanie polepszyć grę drużyny w wielu aspektach.

Jak te podstawy determinują obraz gry drużyny?
Ogromnie! Młyn jest formacją, która może być bardzo groźna w atakowaniu przeciwnika, jeżeli tylko zawodnicy będą pilnowali kilku, bardzo podstawowych, reguł. Jestem pewien, że wtedy gra młynem osiągnie sukces. A więc trzymanie się podstawowych reguł, punkty kluczowe i poprawna pozycja w młynie ma ogromne wpływ na drużynę.

Młyn jest najważniejszy w rugby?
Nie, ale myślę że w ciągu kilku ostatnich lat nastąpiły wielkie zmiany w rugby i w myśleniu o tej formacji. Na przykład przegrupowanie ma bardzo ogromny wpływ na to co się wydarzy na boisku, ale musi być wykonane efektywnie. W przeciwnym wypadku nie będziesz mógł zagrać tego, co zaplanowałeś.
Dla mnie młyn to „restart”. To okazja żeby zwiększyć siłę gry w ataku przez stworzenie wsparcia i podstawy do wyprowadzenia akcji. To okazja do przerwania gry przeciwnika i rozpoczęcia na nowo swojej gry. Najważniejszy aspekt gry młyna to możliwość zagrania tego co ty chcesz.

Jaką jedną rzecz z pracy z rugbistami Arki najbardziej zapamiętasz po powrocie do Szkocji?
Będzie to kilka rzeczy. Jedna to, jak dobrze są ukształtowani jako zwodnicy i jaki poziom prezentują. Gra w rugby to nie tylko umiejętności i szczęście, ale także otwartość umysłu, a oni tacy są – otwarci na to co chce im przekazać. Na pewno zapamiętam też, jak drużyna funkcjonuje razem poza boiskiem.

Pracujesz również dla szkockiego związku rugby.
Jestem oficerem rozwoju w regionie Garnock Valley. Zajmuję się siedmioma szkołami podstawowymi i jedną ponadpodstawową, a także pracuję również jako trener przygotowania specjalistycznego – młyna – dla wszystkich kategorii wiekowych.
Jestem również trenerem drużyny Biggar RFC, w której gra Craig Bachurzewski.

Czy podobało ci się w Gdyni i Trójmieście?
Bardzo mi się podobało. Najbardziej to, jak przyjaźnie nastawieni są ludzie oraz to, że zawsze są gotowi do pomocy. Jest też bardzo czysto. Gdynia wydaje się być miejscem bardzo dobrym do życia. Już wkrótce wybieram się tutaj ponownie.

Dziękuję za rozmowę.

 








RSS sponsorzy

Psychologia na Uniwersytecie SWPS w Sopocie z najwyższą oceną działalności naukowej
Kompleksowa ocena Ministerstwa Edukacji i Nauki w ramach ewaluacji jakości […]
pon, sie 08, 2022
Dziennik Bałtycki