|
Finał Pucharu Polski w Gdyni! |
|
Wtorek, 22 Czerwiec 2010 12:05 |
|
Polski Związek Rugby przyznał Gdyni organizację finałowego meczu o Puchar Polski. RC Arka zagra w nim z Budowlanymi Łódź. Sobotni mecz rozpocznie się o godz. 18. Do 18 czerwca obie strony miały przesłać do związku swoje oferty. Podczas sobotniego finału mistrzostw Polski w Łodzi komentatorzy Polsatu Sport, jeszcze nieoficjalnie, poinformowali, że finał Pucharu Polski odbędzie się na naszym stadionie przy ul. Kazimierza Górskiego. - Dziś jest to już oficjalna informacja: Gdynia ma organizację finału Pucharu Polski – mówi serwisowi arkarugby.pl Grzegorz Borkowski, sekretarz PZR. - O wyborze zadecydował zarząd związku w głosowaniu po wcześniejszym zapoznaniu się z ofertami Łodzi i Gdyni – dodał Borkowski. Wstęp na finał jest wolny a atrakcje, których punktem kulminacyjnym będzie pojedynek Arki z Budowlanymi, rozpoczną się już o godz. 11. Kibice będą mogli m.in. podziwiać grę najlepszych polskich siódemek w ramach finałowego turnieju Ekstraligi 7. Start turnieju siódemek o godz. 14. |
|
Buldogi, głowy do góry. Gramy o Puchar Polski! |
|
Czwartek, 17 Czerwiec 2010 10:13 |
|
Ten sezon dla RC Arka nie musi zakończyć się smutnie. Rugbiści z Gdyni za półtora tygodnia staną przed szansą zdobycia Pucharu Polski. Po raz pierwszy w historii klubu. Tej okazji nie można zmarnować! Po porażce w sobotnim półfinale mistrzostw Polski z Lechią w Gdańsku „Buldogi” po raz pierwszy na treningu spotkały się w środę na „Narodowym”. Widać było, że emocje już opadły. Zawodnicy niechętnie mówili o meczu z Lechią, bo wszyscy zdają sobie sprawę, że to nie był dla nich koniec sezonu. O ile nie warto go rozpamiętywać w kategoriach „co by było gdyby” o tyle na pewno warto by każdy z rugbistów Arki zrobił sobie „rachunek sumienia” czyli indywidualny bilans tego co w meczu z Lechią zrobił źle, a co było dobre i powinno się to powtórzyć w pojedynku o Puchar Polski z Budowlanymi. Dziś jeszcze nie wiadomo gdzie odbędzie się finał PP (zadecyduje o tym PZR wybierając lepszą z ofert, których termin składania mija 18 czerwca), ale bez względu na to gdzie przyjdzie arkowcom grać, ten mecz koniecznie trzeba wygrać. – Psychicznie jest już dobrze – mówi Paweł Nowak, zawodnik II linii młyna. - Fizycznie trochę gorzej, muszę zrobić rezonans pleców, ale z Łodzią zagram. I musimy to wygrać – dodaje „Junior”. Pod znakiem zapytania stoi udział w tym spotkaniu Gruzina Bakuri Chubinidze, który środowy trening oglądał z opatrunkiem na szyi. – Bolą mnie kręgi szyjne, miałem wstrząs mózgu po meczu z Lechią, ale wierzę, że lekarz pozwoli mi zagrać w finale. Jest jeszcze kilka dni – mówi serwisowi arkarugby.pl „Czubi”. Trudniej jest podnieść się psychicznie Kazimierzowi Raszpundzie. - Ciężko jest. Dlaczego? Bo wiem, że z Lechią nie zagrałem najlepiej – mówi Kazik. Rugbista III linii młyna Arki ma przewlekle problemy z barkiem, ale także wierzy w swój udział w ostatnim meczu sezonu 2009/2010. Środowy trening nie był ciężki. Arkowcy spotkali się przede wszystkim po to by się poruszać, zagrać w „paryżankę” a ten kto musiał, korzystał z pomocy masażysty Dariusza Kukuły. Filar młyna Wojciech Ruszkiewicz mówi, że trzeba zapomnieć o meczu z Lechią. – Teraz obowiązuje hasło „puchar” i trzeba go zdobyć, nie ma innej opcji – dodaje rugbista Arki. Kolejne treningi gdynian nie będą raczej z gatunku ciężkich. Rugbiści powinni – chociaż w tej fazie sezonu o to trudno – zachować świeżość przed finałem pucharu z Budowlanymi. „Buldogi” już nie raz wychodziły z podobnych opresji obronna ręką, pokazywały charakter prawdziwych rugbistów i za to cenią ich kibice i rugbiści innych polskich drużyn. Czas pokazać, że nic się nie zmieniło a miejsce na Puchar Polski czeka w klubowej gablocie Rugby Club Arka... |
|
Rugbiści Arki z brązowymi medalami mistrzostw Polski |
|
Sobota, 12 Czerwiec 2010 15:34 |
|

Nie udało się Arce wygrać po raz trzeci w ciągu miesiąca z Lechią. W sobotnim półfinale mistrzostw Polski Lechia wygrała w Gdańsku z Arką 18:12 i to gdańszczanie zagrają w finale ligi. Dzień zaczął się źle dla Arki już o godz. 8.30. Wtedy autokar, który miał zawieść gdyńskich rugbistów ze zgrupowania w Grudziądzu do Gdańska odmówił posłuszeństwa. Arkowcy na mecz z Lechią pojechali więc taksówkami. Ale już pierwsza akcja gdynian mogła zaprzeczyć tezie, że ta podróż negatywnie odbiła się na kondycji drużyny. Po świetnej akcji ataku i ponad 50-metrowym rajdzie gruzińskiego obrońcy Arki Beki Tsiklauri gdynianie objęli prowadzenie 5:0, chwilę potem podwyższył Dawid Banaszek i było 7:0 dla Arki. I to, niestety, było wszystko na co stać było Arkę w pierwszej połowie. Od tego momentu Lechia przejęła inicjatywę i grając bardzo dobrze w obronie (świetny pressing, skuteczna szarża) nie pozwoliła żółto-niebieskim na zdobycie kolejnych punktów. Zdobywała je Lechia, która na przerwę schodziła już z pokaźną zaliczką prowadząc 18:7. Obraz spotkania niewiele zmienił się w drugiej połowie. Arka ambitnie dążyła do przyłożenia, które dawało nadzieję na zmianę wyniku, ale robiła to nieskutecznie, bijąc głowa w mur Lechii. Na cztery minuty przed końcem meczu Tsiklauri po przekopie piłki na prawą stronę boiska zdobył drugie przyłożenie, ale Banaszek nie zdołał podwyższyć. Arka nie miała już sił i pomysłu na trzecie przyłożenie. Lechia dowiozła korzystny dla siebie rezultat do końca meczu a Arka musiała przełknął gorycz porażki w drugim arcyważnym meczu sezonu. Trzecim będzie finał Pucharu Polski z Budowlanymi Łódź. - Nie wiem, dlaczego tak źle zagraliśmy. Mieliśmy wyraźny problem w młynie, fatalnie graliśmy w autach. To zdecydowało o porażce – powiedział serwisowi arkarugby.pl trener Arki Maciej Stachura. Wesołej miny nie miał też Paweł Dąbrowski. – Lechia odrobiła prace domową z ostatniego meczu w Gdyni – powiedział popularny „Żuber”. Widać było dobrą robotę w młynie, gdzie Lechia nas zdominowała. Ten element zdecydował o naszej przegranej. Teraz trzeba szybko się pozbierać i walczyć o Puchar Polski. Trzeba go zdobyć choćby dla kibiców. Ci, po raz kolejny, nie zawiedli rugbistów gdyńskiej Arki, świetnie dopingując swoją piętnastkę. RC Lechia Gdańsk – RC Arka Gdynia 18:12 (18:7). Punkty dla Arki: Beka Tsiklauri 10, Dawid Banaszek 2. Arka: Ruszkiewicz, Wojaczek, Wilczuk – Nowak, Dąbrowski – Wojcieszak, Kwiatkowski, Raszpunda – Szostek – Banaszek – Malochwy, Kvernadze, Chubinidze, Simionkowski – Tsiklauri oraz Bartkowiak, Andrzejczuk, Skindel, Głuszek, Moroz, Motyl, Kriczun. Na zdjęciu piłkę kopie Dawid Banaszek z Arki Autorem zdjęcia jest "Małolat" z serwisu Arkowcy.pl |
|
Kto silniejszy w derbach Trójmiasta, dla kogo wielki finał? |
|
Piątek, 11 Czerwiec 2010 13:23 |
|

Serwis arkarugby.pl przeprowadził sondę wśród trenerów, byłych rugbistów, działaczy i kibiców tej dyscypliny sportu na temat: kto wygra sobotnie derby Trójmiasta i awansuje do finału mistrzostw Polski. Ryszard Wiejski, były trener reprezentacji Polski i Budowlanych Łódź: - Nie widziałem Arki w tym sezonie, ale słyszałem, że gra coraz lepiej i wygrała dwa mecze z Lechią. Jeśli rzeczywiście jest lepszą drużyną to powinna wygrać po raz trzeci. Moim zadaniem o wyniku zadecydują pierwsze linie młyna, która będzie silniejsza - ta drużyna wygra mecz. Pokazują to wyniki rozgrywek ligowych np: w Anglii gdzie Leicester Tigers wygrali bo, mieli ją najmocniejszą. Zresztą ta drużyna potrafiła jesienią ubiegłego roku pokonać reprezentację RPA! Właśnie dzięki pierwszej linii. No i kwestia dyspozycji łączników młyna i ataku. Kto będzie miał na tych pozycjach lepszych, ten wygra i awansuje do finału. Jerzy Jumas, były trener reprezentacji Polski: - To jest tylko jeden mecz i dwie zbliżone poziomem drużyny. To, że Arka wygrała dwa ostatnie mecze nic nie znaczy. W tym spotkaniu nie ma faworyta. Moim zdaniem, Lechia w tym składzie jest drużyną nieobliczalną, personalnie nieco silniejszą od Arki, ale to gdynianie mają po swojej stronie zgranie, lepszą organizację i jednak atuty w postaci zawodników grających na pozycjach „9” i „10” czyli Łukasza Szostka i Dawida Banaszka. Włodzimierz Rydzkowski, profesor Wydziału Ekonomii UG: - Ja jestem kibicem Ogniwa i los tej drużyny jest dla mnie najważniejszy. Mam nadzieję, że sopocianie się utrzymają w ekstralidze. Kto wygra półfinał mistrzostw Polski? Za Lechią nie przepadam, bo jestem z Gdyni a do Arki mam pretensje za niewykorzystane szanse na zdobycie mistrzostwa choćby w 2007 i w ubiegłym roku. Wydaje mi się, że dziś nieco więcej atutów jest po stronie Arki, ale niech wygra lepszy. Niestety, mistrzem Polski znowu będą Budowlani Łódź. Uważam, że mają najsilniejsza drużynę. Jarosław Bator, trener reprezentacji Polski kobiet: - Wygra Arka. Dlaczego? Bo gra dłużej w swoim optymalnym składzie, bo Lechia będzie bardziej zmęczona większą ilością spotkań rozegranych w krótkim czasie. Myślę, że upał mocniej da się we znaki drużynie mniej wypoczętej. Poza tym widać, że Arka nabiera odpowiedniego tempa, organizacja gry jest coraz lepsza. Wiesław Woronko, były rugbista Lechii i Arki, ostatnio asystent trenera reprezentacji Polski Tomasza Putry: - Ostatnie mecze pokazały, że więcej argumentów ma Arka. Ta drużyna ma lepszych zawodników na pozycjach „9” i „10” a to oni kierują grą. Lechia ma bardzo silny młyn, ale Arkę stać na to by mu się przeciwstawić. Spodziewam się bardzo wyrównanego meczu i emocji do ostatnich sekund meczu. Ważne, żeby przypadek czy nie zadecydował o rezultacie tego meczu. Niech wygra lepszy. Stefan Skonieczny, prezes RC Czarni Pruszcz Gdański: - Chciałbym, żeby wygrała Lechia, ale wydaje mi się, że zwycięży Arka. Dlaczego? Myślę, że w Arce jest lepszy sportowy duch i korzystniejsza atmosfera. Mecz RC Lechia – RC Arka rozpocznie się w sobotę 12 czerwca o godz. 13 w Gdańsku na stadionie przy ul. Traugutta. Bilety: 10 i 5 zł. Pojedynek pokaże na żywo Polsat Sport. Początek relacji o godz. 12.55. W niedzielę drugi półfinał Budowlani Łódź – Orkan Sochaczew, również transmisja w Polsacie Sport. |
|
|