|
Piątek, 27 Sierpień 2010 12:45 |
|
Po 18 godzinach jazdy autokarem drużyna RC Arka Gdynia dotarła do Hagi. Jeszcze w czwartek trener Maciej Stachura zaordynował swoim podopiecznym lekki 45-minutowy rozruch. Rugbiści rozciągali zesztywniałe po podróży mięśnie i stawy w towarzystwie...jeleni, saren i oswojonych gęsi. W holenderskich parkach to normalka, nawet w centrach tak dużych miast jak Haga. W piątek rano nasi rugbiści pojechali na stadion, na którym swoje mecze rozgrywa gospodarz turnieju Haagsche Rugby Club. Tam również "Buldogi" w liczbie 25 przeprowadziły trening na świetnie utrzymanej, chociaż bardzo mokrej murawie. Haski klub dysponuje trzema znakomitymi płytami tylko dla rugbistów, oświetlonymi, z zapleczem, siłownią i kameralnym budynkiem klubowym. To wszystko tworzy dobry sportowy klimat. Arka zamieszkała w centrum Hagi, w hotelu Novotel, gdzie swoją bazę ma także także pierwszy rywal gdynian - irlandzki klub Garryowen FC. Jeśli arkowcy z nim wygrają to w niedzielę zagrają o 1. miejsce w turnieju Haagsche Rugby Dagen 2010 z zwycięzcą meczu Lille Metropole Rugby - Haagsche Rugby Club.
|