Przegląd Prasy
Srebrne Buldogi
 
Walczą o finał
 
Przygotowują się do finału
 
Arka awansowała, Lechia tylko z brązem
 
Derby dla rugbistów Arki Szczęśliwe zwycięstwo "Buldogów"

Źródło: Portal trojmiasto.pl

Rugbiści Lechii przez cały niemal mecz derbowy mieli przewagę, a w czterech doliczonych minutach otrzymali jeszcze dwa karne, ale to Arka opuszcza Gdańsk jako zwycięska. "Buldogi" triumfowali 11:10 (8:3). Tym samym gdynianie nad lokalnym rywalem zdobyli kolejne trzy punkty przewagi. Biało-zielonym na otarcie łez pozostał bowiem bonus za przegraną niższą niż siedmioma punktami.

Obaj trenerzy zdecydowali się wkomponować do składu łączników ataku, którzy na co dzień grają w młodzieżowych rozgrywkach we Francji. Dawid Banaszek z Bourgoin zagrał w Arce, a Kamil Popławski z Albi debiutował w Lechii. Koszulki z numer "10" musieli ustąpić im Gruzini. Obu szkoleniowcy zagospodarowali w ataku, z tym że Zurabi Zwiadadze zagrał na środku tej formacji, a Beka Tsiklauri wprawiał się w grze na skrzydle.

I właśnie ten ostatni otworzył wynik spotkania. Beka trafił na 3:0 z drop-gola. On także zapewnił Arce prowadzenie do przerwy, popisując się przyłożeniem przy wyniku 3:3. Jedyne punkty dla Lechii w tej odsłonie zdobył z karnego Popławski. Jednak tego dnia gdańszczanie mieli olbrzymie problemy z kopaniem. Z siedmiu karnych zmarnowali aż sześć!

- Mieliśmy grać szeroko, a właściwie przeprowadziliśmy tylko jedną taką akcję, która przyniosła nam "piątkę". Potem nam się to niezbyt udawało, gdyż popełnialiśmy za dużo błędów. Przy 80 procent meczu grę prowadziła Lechia, a my mieliśmy bardzo dużo szczęścia, że wygraliśmy. Kolegom należą się ponadto pochwały za grę obronną - przyznał Łukasz Szostek, łącznik młyna Arki, uznany najlepszym zawodnikiem spotkania.

Pięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy na prowadzenie wyszła Lechia. Tomasz Rokicki popisał się solową akcją, po której zaniósł jajo między słupy. Popławski w takiej sytuacji nie mógł przestrzelić z podwyższenia.

Końcowy rezultat został ustalony w 58. minucie. Arka zdobyła rzut karny. Odległość od celu nie była duża (około 22 metrów), ale kąt znaczny. Mimo to Banaszek pokazał swój kunszt i zdobył trzy punkty.

Od 71. minuty Lechia musiała grać w "14", gdyż żółtą kartkę, równoznaczną z wykluczeniem na dziesięć minut otrzymał Piotr Piszczek. - Odgwizdano mi zbyt wysoką szarżę, ale przecież to rywal zszedł zbyt nisko - narzekał łącznik młyna Lechii. - To była kolejna wysoka szarża i dobrze, że w końcu sędzia zareagował - ripostował Szostek, który w tej sytuacji był faulowany.

Gospodarze do końca dążyli do zmiany wyniku. Jeszcze w doliczonym czasie otrzymali dwa karne z około 25 metrów. Tylko Zwiadadze wie, dlaczego piłka nie osiągnęła ani razu cele. Przypomniał się mecz grany niegdyś przez te drużyny przy sztucznym świetle w Gdyni. Też wygrała Arka jedynym punktem, a w ostatniej sekundzie karnego minimalnie przestrzeliła wówczas Lechia.

- Nie winię kopaczy za tę przegraną. Oni naprawdę potrafią to robić, ale dziś nie mieli swojego dnia. Zadowolony jest z gry, ale oczywiście nie z wyniku. Przykro, że przegraliśmy. Mimo to z ambitnej postawy zespołu mogę być dumny - podkreślał Janusz Urbanowicz, szkoleniowiec biało-zielonych.

- Chcieliśmy grać w tym meczu inaczej, ale nie udało się z dwóch powodów. Po pierwsze nie pozwoliła nam na to Lechia, a po drugie sędzia gwizdał przeciwko nam wszystko, aby tylko podyktować karne. Połowę z nich nawet nie wiem za co była. Przy tak często przerywanej grze trudno złapać właściwy rytm i grać składnie - ocenił Maciej Stachura, szkoleniowiec żółto-niebieskich.

Punkty:
Rokicki 5, Popławski 5 - Tsiklauri 8, Banaszek 3.

LECHIA: Zieliński, Witoszyński, Kaszuba - Korkoładze, Jasiński (65 Sienkiewicz) - Doroszkiewicz, Hedesz, Wojcieszak - Piszczek - Popławski, Czubinidze (63 Michalak), Zwiadadze, Rokicki, Pisarek - Jurkowski.

ARKA: Ruszkiewicz, Wojaczek, Kałduński - Skindel (57 Rogowski), Andrzejczuk (65 Moroz) - Nowak (75 Walczuk), Jeliński, Raszpunda - Szostek - Banaszek, Tsiklauri, Głuszek, Korbolewski (71 Chromiński), Simionkowski (50 Zembroń) - Kavtidze.
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 Następna > Ostatnie >>

Strona 1 z 2