arka gdynia rugby cash back
Jak to działa? ZAPISZ SIĘ!

OGNIWO – ARKA 7 : 17

Sobota, 21 listopada 2009 17:03

Początek meczu należał do Ogniwa. Sopocianie mocno zaatakowali i gra toczyła się niedaleko pola punktowego Arki. Buldogi, mając piłkę, pogubiły się przy stałym fragmencie gry. Wykorzystał to Rogowski, który zdobył przyłożenie. Po udanym podwyższeniu Pawła Schulte Noelle gospodarze prowadzili 7:0 w piątej minucie meczu.
Później Arka coraz bardziej przeważała starając się odrobić straty. Wyglądało to trochę jak długie, mozolne zdobywanie „twierdzy Sopot”. Gospodarze za ofiarną grę płacili kontuzjami swoich graczy. Do końca meczu nie wytrwali Rycewicz, Karaś i Podolski. „Już do przerwy powinniśmy zdobyć ze trzy przyłożenia, ale w liczebnej przewadze popełnialiśmy błędy własne” – narzekał Maciej Stachura.
Pierwsze 40 minut zakończyło się wynikiem 7:0 dla Ogniwa.
Po przerwie sił gospodarzom starczyło jeszcze na 10 minut. Mur obronny sopocian przełamał w końcu Wojciech Ruszkiewicz, który przy pomocy żółtoniebieskiej formacji moula przedarł się z piłką i zdobył przyłożenie. Celnie podwyższył Stanisław Kriczun doprowadzając do remisu. Chwilę po tej akcji miała miejsce najładniejsza minuta meczu. Najpierw Sławomir Jeliński na własnej połowie zaskoczył sopocian robiąc wyłom w formacji obronnej, podał piłkę Rafałowi Kwiatkowskiemu, który zrobił z nią 50metrów i kiedy gospodarze się połapali o co chodzi i zaczęli formować obronę na prawej stronie boiska, piłka jak po sznurku trafiła na drugie skrzydło gdzie piękną akcję wykończył Kamil Simionkowski – wynik 7:12. Chwilę potem uskrzydlony obrońca Arki jeszcze raz skaleczył gospodarzy, wyprowadzając wynik na 7 do 17 dla buldogów. – pierwszy raz mi się zdarzyło zdobyć dwukrotnie w jednym meczu ekstraligi przyłożenie – mówił Simionkowski.
Na ostatnie 15 minut w szeregach Ogniwa na boisko wszedł nawet trener – 43 letni Jarosław Hodura. Był to jednak akt desperacji, który nie mógł odwrócić losów tego meczu.

Punkty:
Robert Rogowski 5, Paweł Schulte-Noelle 2 – Kamil Simionkowski 10, Wojciech Ruszkiewicz 5, Stanisław Kriczun 2.

OGNIWO: Rycewicz (41 D.Plich), M.Plich, Wilczuk – Anuszkiewicz, Wantoch-Rekowski (55-60 Mikołajczak) – Irla, Zeszutek, R.Rogowski – Czaja – Schulte-Noelle (65 Hodura), Olszewski, Podolski (9 Karaś, 41 Łopuski), Przychocki, Baraniak – Szablewski.

ARKA: Ruszkiewicz, Wojaczek, Kaszubowski – Andrzejczuk, Skindel – Moroz, Kałduński (76 M.Rogowski), Jeliński – Komisarczuk – Kriczun, Plichta, Kwiatkowski, Chromiński, Zembroń (77 Piasieczny) – Simionkowski.








RSS sponsorzy

Serbia - Szwajcaria NA ŻYWO 2.12.2022 r. MŚ 2022. Gdzie oglądać transmisję w TV i stream? Wynik meczu, online, relacja, kursy bukmacherów
Serbia - Szwajcaria NA ŻYWO. Serbia zagra w piątek (2.12.2022) […]
pt, gru 02, 2022
Dziennik Bałtycki