arka gdynia rugby cash back
Jak to działa? ZAPISZ SIĘ!

SZATAN POMÓGŁ BULDOGOM

Sobota, 18 września 2010 16:41

Wszyscy wiedzieli że to będzie ciężki mecz, ale nikt się nie spodziewał że Arka zapewni sobie zwycięstwo dopiero w końcówce, dzięki indywidualnej akcji Dawida Banaszka – popularnego „SZATANA”.

W 73 minucie, zawodnik grający niedawno we Francji, mijał rywali jak tyczki slalomowe i położył punkty po czterdziestometrowym rajdzie, a następnie dodał podwyższenie ustalając wynik meczu na 17 : 10 dla buldogów.

W pierwszej połowie nie układała się gra arkowcom i wszystkim się zdawało, że powtórzy się scenariusz z ubiegłego tygodnia, kiedy to dominacja Arki uwidoczniła się w drugiej części gry.
Każdy mecz jest jednak inny. Arka przegrała pierwszą połowę 0:3. Do wyrównania doprowadził Dawid Banaszek trafiając z rzutu karnego w 43 minucie meczu.
Następnie Siergiej Garkawyi przebił obronę budowlanych i po kolejnym celnym podwyższeniu Banaszka zrobiło się 10:3. Beniaminek z Lublina pokazał charakter doprowadzając do remisu w 70 minucie spotkania. Za żółtą kartkę odpoczywać musiał Arkadiusz Zdunek, a osłabienie młyna natychmiast wykorzystali budowlani wjeżdżając na nasze pole maulem. Celne podwyższenie i nieoczekiwanie na tablicy wyników pojawił się remis 10:10.

Dobrze, że w szeregach zółtoniebieskich gra Banaszek, który zdecydował się na indywidualną akcję opisaną na wstępie, zapewniającą zasłużone zwycięstwo buldogów.

Jak powiedział trener Stachura po meczu: -Trzeba umieć wygrywać nawet gdy gra się nie układa.

  
   
Punkty:
Arka: Dawid Banaszek 12, Siergiej Garkawyj 5
Budowlani: Bartłomiej Jasiński 5, Piotr Skałecki5

ARKA: Ruszkiewicz, Wojaczek, Bartkowiak – Skindel, Zdunek – Kwiatkowski, Kałduński, Nowak
 - Krieczun – Banaszek – Motyl, Kvernadze, Garkawyj, Malochwy – Tsiklauri
oraz Kaszubowski, Madejewski, Chromiński.








RSS sponsorzy

Pocztówka z Kataru #13. Sukces bez smaku. Nikt nie czeka na mecz z Francją
Czy trener Czesław Michniewicz osiągając największy sukces z reprezentacją Polski […]
pt, gru 02, 2022
Dziennik Bałtycki