arka gdynia rugby cash back
Jak to działa? ZAPISZ SIĘ!

Dwa dni na ostatnie przygotowania

Czwartek, 28 kwietnia 2011 09:23

 
W sobotę długo wyczekiwany przez kibiców mecz derbowy RC Arka Gdynia – RC Lechia Gdańsk. Nikomu nie trzeba wspominać jak bardzo ważny jest to mecz dla obu trójmiejskich klubów.
Buldogi w tabeli zajmują obecnie trzecie miejsce z dorobkiem 46 punktów, natomiast zespół z Gdańska z przewagą trzech pkt. nad żółto-niebieskimi jest liderem Ekstraligi rugby. Tak więc sobotnie zwycięstwo nad biało-zielonymi pozwoli wyprzedzić ich w tabeli, a dodatkowo przy przegranej Budowlanych Łódź, Arce może zająć fotel lidera. Jesienią w Gdańsku górą była Lechia, wygrywając 30:13 (24:8).
Do składu Arki po kontuzjach powracają Mariusz Motyl i Marek Skindel. Także po trzymiesięcznej przerwie szansę na występ może otrzymać Kazik Raszpunda.
- Skład na sobotni mecz cały czas się krystalizuje, wiem jak będzie wyglądał atak, natomiast zawodnicy formacji młyna muszą jeszcze rywalizować między sobą, ponieważ w tej formacji wybór mam bardzo szeroki. Do piątku zdecyduję, kto znajdzie się w piętnastce i a kto na rezerwie – powiedział nam trener Buldogów Maciej Stachura.
- Znamy klasę Lechii, przygotowujemy się do derbów od kilku dni. Każda drużyna na pewno ma przygotowane parę zagrywek taktycznych, ale moim zdaniem najważniejsze jest nastawienie do gry, determinacja oraz uważna gra bez błędów i dobre wykonywanie stałych fragmentów. Sztuczki taktyczne spadają na drugi plan. Zadecydują detale i to, kto będzie miał lepszy dzień. Wygramy ten mecz agresywnością i determinacja. Bardzo liczymy też na pełny stadion, ponieważ przy wsparciu kibiców gra nam się zdecydowanie lepiej – dodał „Stachu”.

O atmosferę przed spotkaniem derbowym zapytaliśmy Zbyszka Rybaka, jednego z założycieli RC Arka Gdynia.
- Myślę już od paru dni o tym meczu, czuję specyficzne napięcie. W rozmowach z zawodnikami z Gdańska można wyczuć delikatne podenerwowanie i podekscytowanie – powiedział nam „Rybak”. – Smaczek lokalny jest ważny, ale bardzo ważna jest też tabela. My musimy wygrać, Lechia nie może przegrać – dodał Zbyszek.

 
Wojtka Ruszkiewicza (na zdjęciu) i Pawła Dąbrowskiego spytaliśmy jak wspominają poprzednie potyczki z biało-zielonymi.
- Mecze derbowe zawsze są wyjątkowe, inne niż każdy mecz w lidze. Nikt sobie nie odpuszcza, wszyscy walczą do samego końca. Dobrze wspominam te mecze, pomimo tego, że walka jest bardzo ostra, zawsze jednak przebiegają z duchem sportu i rywalizacji fair play – powiedział „Wojtas”
Paweł Dąbrowski opowiedział o spotkaniu na stadionie przy Olimpijskiej.
- Pamiętam derby na starym stadionie, gdzie w drużynie Lechii grał Rafał Kwiatkowski, obecnie zawodnik Arki. W ostatniej minucie „Kwiatek” wykonywał rzut karny. Mógł zdecydować o wyniku meczu, ale nie trafił między słupy, z powodu swoich krzywych nóg (śmiech) i to dało zwycięstwo Arce. Do dzisiaj to wspominam, mecz był twardy i zacięty – wspomina „Żuber”.

Liczymy, że nie zabraknie na meczu nikogo, i że wypełnicie NSR do ostatniego miejsca. Początek w sobotę o godz. 16:00.








RSS sponsorzy

Emerytury w październiku 2022. Zmiany rok do roku po waloryzacji i zmianach podatkowych
W październiku emeryci znów dostaną inne przelewy emerytur w porównaniu […]
czw, wrz 29, 2022
Dziennik Bałtycki