arka gdynia rugby cash back
Jak to działa? ZAPISZ SIĘ!

ARKA W FINALE!!!

Sobota, 4 czerwca 2011 13:30

 
Arka Gdynia w finale Mistrzostw Polski! „Buldogi” pewnie pokonują gdańszczan 41:28 (29:15).
Mecz zaczął się mocnym uderzeniem żółto-niebieskich. Już w drugiej minucie Arkowcy prowadzili 3:0, po karnym Beki Tsikaluri. W spotkaniu, które rozpoczęło się niemrawie Arka szybko wyszła na prowadzenie. Kilka minut później Tsiklauri dołożył kolejne pięć punktów po przyłożeniu a następnie dodał dwa kolejne po podwyższeniu.
 
Lechia zdobyła się na odpowiedź w postaci wykorzystanych rzutów karnych, jednak to nie zdeprymowało graczy naszego klubu, którzy dalej dążyli do zwycięstwa. Siergiej Garkawy po dwóch doskonałych akcjach dołożył dziesięć punktów po dwóch przyłożeniach. Lechia zdobyła się na kolejne odpowiedzi z rzutów karnych, które skutecznie wykonywał David Charter. Do przerwy „Buldogi” zasłużenie prowadziły 29:15 po dobrej grze naszych graczy.
Po przerwie zmobilizowani gdańszczanie dążyli do odrobienia niekorzystnego wyniku. Gdynianie bronili się skutecznie, ale napierający goście coraz bliżej podchodzili do pola punktowego Arki. Szczególnie akcje gdańskiego moula były niebezpieczne. Dyktowane po nich rzuty karne wykorzystywał tylko Charter, ale zawsze, po chwili odpowiadał Beka  Tsiklauri. Kiedy przyłożenie zanotował Lomakin wydawało się, że jest już po meczu. Jednak Lechia napierając co raz bardziej nadal traciła dystans na dwa przyłożenia do gdynian. Dopiero w 70. minucie gdańszczanie zdołali zagrozić naszym, będąc o kilkadziesiąt centymetrów od zdobycia przyłożenia. Dobrze broniące „Buldogi” odparły atak Lwów, jednak Lechia ponowiła atak, który ponownie nie przyniósł zdobyczy punktowych dla gdańszczan.
Lwy zmobilizowały się tuż przed końcem doliczonego czasu gry. Dariusz Wantoch – Rekowski zdobył przyłożenie dla biało-zielonych dając nadzieję zespołowi z Gdańska. Jednak to nie wystarczyło, aby zespół gdańszczanie odniesli dzisiaj zwycięstwo w Gdyni.
Zdeterminowana Arka zagrała skutecznie w ataku i konsekwentnie w obronie. Punkty zdobyte tylko przez Davida Chartera nie wystarczyły na wygranie meczu z naszą drużyną. Dobrze dysponowani Arkowcy, potwierdzili dobrą formę, którą pokazali zespołowi z Gdańska w poprzednim meczu derbowym. Na pochwałę zasługuje cała nasz drużyna, która grając szeroko i bardzo zespołowo pozwoliła Lwom tylko raz zdobyć punkty z przyłożenia. Arka wygrała zasłużenie a nowe stroje okazały się szczęśliwe dla naszej drużyny. Także Narodowy Stadion Rugby okazał się po  raz kolejny twierdzą nie do zdobycia dla rugbistów Lechii.
Przed naszymi graczami za dwa tygodnie w Łodzi finał Ekstraligi. Budowlani Łódź pokonali dzisiaj Budowlanych Lublin 35:7, którzy zagrają z Lechią o trzecie miejsce Mistrzostw Polski.
 
Punkty:
Arka: Łomakin 5, Tsiklauri 26, Garkawy 10.
Lechia: Chartier 23, Wantoch – Rekowski 5.

Widzów: 2300

 
Arka: Ruszkiewicz Wojciech (41′ Raszpunda Kazimierz), Wojaczek Jacek, Wilczuk Marcin, Skindel Marek, Nowak Paweł (55′ Andrzejczuk Robert), Łomakin Oleksandr (78′ Kałduński Dawid), Kwiatkowski Rafał (44′ Bartkowiak Daniel), Dąbrowski Paweł, Szostek Łukasz (77′ Krieczun Stanisław), Tsiklauri Beka, Motyl Mariusz (78′ Malochwy Marcin), Podolski Daniel, Garkawy Sergiej, Gargasson Donald, Kvernadze Sergo oraz Chromiński Konrad.

Lechia: Chaika Ievgen (73′ Zieliński Krzysztof), Janiec Grzegorz (75′ Odoliński Marek), Kaszuba Sławomir (50′ Witoszyński Rafał), Doroszkiewicz Łukasz, Kulakivskyi Roman (59′ Wantoch – Rekowski Dariusz), Polianskyi Oleksandr, Płonka Marek, Wojcieszak Rafał, Piszczek Piotr (80′ Lenartowicz Paweł), Chartier David, Hedesz Karol, Wilczuk Mariusz, Kwiatkowski Robert, Zajkowski Mateusz (78′ Kuźmiński Robert), Jurkowski Piotr (78′ Bukhalo Yuriy).

 _________________________________________________________________________________

Złe wiadomości doszły dzisiaj do nas z Krakowa. Juvenia Kraków wygrała z Ogniwem Sopot 25:22. Dla zespołu z Sopotu ta przegrana oznacza spadek z Ekstraligi. Ogniwu Sopot życzymy szybkiego powrotu do najwyższej klasy rozgrywkowej!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 








RSS sponsorzy

There is a problem with the feeds you entered. Go to our support page and we'll help you diagnose the problem.